piątek, 14 marca 2014

Nowości cz.1

Witajcie!

Ostatnio sporo nowości zawitało do mojej garderoby. Postanowiłam, że przygotuję o nich 2 posty, żeby 1 nie był zbyt obszerny. W pierwszym z nich pokażę Wam, co nowego znalazło się wśród mojego obuwia oraz dodatków, a w następnym - nowości odzieżowe. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.

Miłego oglądania!

Wasza A.


3 z 4 par nowych butów w mojej szafie to te, marki Stradivarius.

Długo marzyły mi się te czarne, wycięte szpilki. Udało mi się je dorwać na wyprzedażach przecenione ze 120 zł na 80 :)


Te czarne botki to zdecydowanie moje ulubione obuwie ostatnimi czasy. Zakładam je dosłownie wszędzie- i na uczelnię i na spacer i na koncert. Są superwygodne i pasują do wszystkiego- i do rurek i do spódnic i do sukienek. Idealne! Kupiłam je ze zniżką Stradivariusa dzięki temu zamiast 180 zł zapłaciłam za nie 140 :)


To już moje drugie czarne botki na obcasie. Pierwsze, jakie kupiłam, był krótkie, przed kostkę i zakładając je do rurek nie podobał mi się fakt, że między spodniami a botkami widać kawałek mojej nogi. W tych botkach, które Wam prezentuję, mogę swobodnie schować spodnie do środka, dlatego nadają się nawet na późną jesień/ wczesną wiosnę, bo nigdzie wiatr mi nie zawiewa. Gdy je zobaczyłam na wyprzedażach- nie wachałam się ani chwili. Przecenione ze 180 na 120 zł :)



Na koniec propozycja czegoś bardzo wygodnego a zarazem pięknego- czyli moje nowe buty Nike w kolorze biało-miętowym. Pasują do wielu rzeczy, mają modne kolorki, a przy tym idealnie nadają się na bieganie po mieście.



Zaopatrzyłam się również w kilka bransoletek, które świetnie będą uzupełniać moje codzienne zestawy i piękną czarną torbę.

Dlaczego czarna? Bo pasuje do wszystkiego, ma idealny kuferkowy kształt i jest mega pojemna- już teraz idąc na uczelnię nie muszę się martwić, że zabraknie mi miejsca na jakiś zeszyt, słuchawki albo coś do picia :) Bershka 90 zł ze 140.



Szara bransoletka Infinity to prezent ze spotkania vintedzianek od She-Bijou.
Mają w swoim asortymencie sporo pięknych bransoletek, a dodatkową atrakcją jest to, że tworzą bransoletki spersonalizowane. Jeśli marzyłyście kiedykolwiek o bransoletce z własnym imieniem, inicjałami chłopaka, czy jakimś fajnym napisem to oni zrobią dla Was wszystko. Sprawdźćcie Klik


Kolejne prezenciki w postaci 2 uroczych, miłosnych bransoletek to niespodzianka od Vivid Jewels. Ich produkty również otrzymałam na spotkaniu Vintedzianek. Zapraszam Was do przejrzenia ich asortymentu tutaj.


Nie lubię nosić długich kolczyków. Kiedyś nie zdejmowałam ich z uszu, ale z biegiem czasu wolę takie malutkie, wkładane tylko w uszy. Są delikatne, a ja takie dodatki najbardziej lubię. Te tutaj kupiłam w sklepie Sinsay i dałam za cały komplet 6 par jedynie 9,99 zł.



Kolejne dwie to prawdziwe hity cenowe! Sprawdźćcie sami!

Perłowo- różowe bransoletki są bardzo delikatne, idealnie pasują do moich pudrowo-różowych rurek. Kaufland, 4,99 zł.



W związku z nieprzemijającą modą na pastelowe kolory, zainwestowałam również w miętowe bransoletki. Idealnie pasują do zestawów z moimi nowymi Nike. Kaufland, 4,99 zł :)



Zestaw bransoletek ze Stradivariusa. Uwielbiam stylizacje, w których na jednej ręce główną rolę gra duży, męski zegarek z szeroką bransoletą, a na drugiej kilka bransoletek, które powodują zdobienie niczym choinka. Zawieszenie kilku bransoletek na raz jest w dodatku bardzo modne, więc nie bójcie się eksperymentowania! Cena moich na wyprzedażach to 14,90 z 34,90 zł. :)


Bransoletki LOVE PEACE HOPE to zakup również w sklepie Sinsay. Ceny już nie pamiętam, ale na pewno nie więcej niż 10 zł.


Ostatni już dodatek to pierścionek firmy Otien. Była ona jednym ze sponsorów naszego październikowego spotkania Vintedzianek. Oryginalny liliowy dodatek fajnie urozmaica srebrną obwódkę pierścionka.